Biebrzański Park Narodowy - w trosce o bagna

Odnośniki

Ułatwienia dostępu

Biuletyn informacji publicznej

Change language

Banery z lewej strony

NATURA 2000
RAMSAR
Europarc

Treść

fot. Z.Pajewski

Wjeżdżać, nie wjeżdżać

Zakaz wjazdu do lasu budzi niezadowolenie i kontrowersje. Notorycznie łamany, jest przyczyną konfliktów. Jak udostępniać las, pozostając w zgodzie z prawem i zdrowym rozsądkiem?

Z dróg leśnych chcieliby korzystać off-roadowcy, zmotoryzowani turyści i grzybiarze, a także mieszkańcy okolicznych miejscowości, dla których droga przez las jest często najkrótsza, a bywa, że i najlepsza. Nie pozwala jednak na to prawo. Zgodnie z ustawą o lasach „ruch pojazdem silnikowym dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach”.
W praktyce oznacza to, że ruch pojazdów, także furmanek, po drogach leśnych jest zabroniony, a wyłączenia od tego zakazu dotyczą jedynie osób zajmujących się czynnościami służbowymi lub gospodarczymi. Czy nadleśniczy, który jest gospodarzem i zarządcą podległego mu terenu leśnego, może pozwolić na wjazd do lasu, poza wypadkami wymienionymi w ustawie o lasach? Odpowiedź brzmi – nie. Tak stanowi ustawa, taki jest też wydźwięk wykładni prawnej ze stycznia ubiegłego roku, którą przygotowało Ministerstwo Środowiska.
Nielegalne wjazdy do lasu to największy problem wśród wykroczeń. Ich liczba ciągle rośnie, w 2012 roku było ich prawie 28 tys. Generują też największą liczbę kar – tylko w zeszłym roku udzielono 39 tys. Pouczeń i wystawiono 12 tys. mandatów na sumę blisko 900 tys. zł.

Między młotem a kowadłem
– Jesteśmy w trudnej sytuacji, bo z jednej strony zapraszamy społeczeństwo do lasu, głosząc, że jest on otwarty dla wszystkich, z drugiej zaś po części ten las zamykamy – mówi Tadeusz Pasternak, główny inspektor Straży Leśnej. – Jeszcze dwa lata temu zdarzały się w lasach imprezy sportowe, rajdy z udziałem pojazdów off-roadowych. Mimo że w większości przypadków były dobrze przygotowane i monitorowane przez leśników, to budziły niezadowolenie wśród organizacji pozarządowych. Skargi z tego powodu docierały nie tylko do nas, lecz także do Ministerstwa Środowiska. Teraz już takich imprez nie ma. Zgodnie z wykładnią ministra środowiska nie wolno ich w lesie organizować, poza drogami dostępnionymi do ruchu – podkreśla inspektor.
To trochę patowa sytuacja – po jednej stronie środowiska off-roadowe, po drugiej ekologiczne organizacje pozarządowe, każdy ze swoimi racjami. Zdaniem Tadeusza Pasternaka bardzo ważne jest, by w takiej sytuacji zachować zdrowy rozsądek i postępować zgodnie z prawem: – Utrzymujemy kontakt z Polskim Związkiem Motorowym, by jak najrozsądniej udostępniać tereny leśne. Nie może to się jednak odbywać wbrew prawu. Leśnicy są strażnikami terenów leśnych. To jedno z naszych zadań - podkreśla inspektor.

„Kuchenne rewolucje” na leśnym rajdzie
A jednak pojedyncze samowolki się zdarzają. Jesienią ubiegłego roku Magda Gessler, realizując na południu Polski kolejny odcinek programu „Kuchenne rewolucje”, zabrała właścicieli i pracowników zajazdu na przejażdżkę terenowymi samochodami po lesie. Czy ekipa TVN miała do tego prawo? Dziennikarze tłumaczą się, że mieli ustną zgodę miejscowego nadleśniczego. Czy jednak takie tłumaczenie to nie nadużycie?
– Jeśli samochody jeździły po drogach leśnych nieudostępnionych do ruchu, to było to nadużycie, na które nadleśniczy nie miał prawa się zgodzić – mówi Tadeusz Pasternak. I dodaje: prawo nie pozostawia w tym względzie żadnych wątpliwości. Ustawa zawiera katalog osób czy podmiotów uprawnionych do wjazdu do lasu w trakcie wykonywania obowiązków gospodarczych bądź naukowych. Są to m.in. leśnicy, myśliwi, rolnicy, naukowcy. Należą do nich także inwalidzi i posiadacze
tzw. karty parkingowej. Przepis omawia również możliwości organizowania imprez o charakterze masowym. Tego typu imprezy, a więc na przykład rajdy motorowe, mogą
być organizowane tylko na drogach, które są dopuszczone do ruchu i na które dał zezwolenie miejscowy nadleśniczy zgodnie z jego ustawowymi kompetencjami.

Na służbie
Wiele osób czuje się uprawnionymi do wjazdu do lasu samochodami. Są to funkcjonariusze publiczni oraz osoby, którym ustawa umożliwia wjazd do lasu, ale pod pewnymi warunkami. Należą do nich na przykład celnicy oraz funkcjonariusze Straży Granicznej. Często zapominają, że także oni mogą wjechać do lasu tylko podczas pełnienia obowiązków służbowych. – Jeśli ktoś jest policjantem, celnikiem,
a nawet strażnikiem leśnym, to jeszcze nie oznacza, że ma nieograniczony wjazd do lasu. Jeśli pojechał z rodziną na weekend, to jest traktowany tak samo jak każdy inny obywatel i samochód powinien pozostawić na parkingu przed lasem, nawet jeśli jest to na terenie nadleśnictwa, w którym na co dzień pracuje – podkreśla inspektor Pasternak.
Podobnie jest z członkami Polskiego Związku Łowieckiego. – To, że ktoś jest myśliwym, nie znaczy, że może bez przeszkód jeździć po lesie, nawet jeśli jest to jego macierzysty obwód łowiecki. Może skorzystać z prawa wjazdu, jeśli ma zamiar wykonywać czynności bezpośrednio związane z polowaniem lub prowadzeniem gospodarki łowieckiej. Należy do nich na przykład wjazd po ubitą zwierzynę, ale też najkrótszą drogą prowadzącą od drogi publicznej – mówi inspektor. Z prawa takiego może także korzystać osoba wynajęta przez koło – rolnik dowożący karmę do paśnika. Uprawnienia do wjazdu są weryfikowane przez strażników leśnych. Jeśli wjazd jest nieuzasadniony, to osoba taka naraża się na grzywnę.
Do wjazdu do lasu uprawnieni są także rolnicy i dzierżawcy użytków rolnych i łąk położonych wśród lasów. Ustawa dopuszcza ich wjazd, ale droga przejazdu musi być jak najkrótsza i uzgodniona z nadleśniczym. Jej udostępnienie może być odpłatne, choć nie jest to obligatoryjne. – Utrzymanie tej drogi i jej przejezdność leżą w gestii nadleśnictwa. Jeśli to sprzęt rolniczy jest przyczyną uszkodzenia lub zniszczenia drogi, rolnik po części ponosi koszty jej naprawy – wyjaśnia inspektor. I uzupełnia: jeśli droga konieczna jest z jakiegoś powodu nieprzejezdna (na przykład jest podtopiona), wówczas rolnik może skorzystać z objazdu. Musi to jednak uzgodnić z nadleśniczym. Bez znaczenia jest, czy zrobi to na piśmie, czy ustnie. Służebność dojazdu musi być zapewniona, ale tylko drogą, którą wskaże nadleśniczy.
Inwalidzi i osoby niepełnosprawne mogą wjeżdżać do lasu samochodem, nie stosując się do zakazu wjazdu i zakazu parkowania. Jest jednak jeden warunek – pojazd musi być oznakowany. Jest to jednolita w całej Unii Europejskiej karta parkingowa, która dotyczy konkretnego pojazdu. – Nie wystarczy sama legitymacja inwalidzka. Do lasu może wjechać tylko samochód z kartą parkingową, nawet jeśli kieruje nim osoba pełnosprawna – opiekun inwalidy. Jeśli opiekun bądź inwalida jadą samochodem bez karty parkingowej, mimo obecności niepełnosprawnego, do lasu wjechać nie mogą. Muszą o tym pamiętać, bo inaczej narażają się na mandat – podkreśla Tadeusz Pasternak.

Konie i psy
Pojazdy zaprzęgowe – furmanki, traktowane są jak pojazdy silnikowe i po lesie mogą się poruszać tylko ogólnodostępnymi drogami. Co innego wierzchowce. Tu możliwości udostępniania dróg przez nadleśniczego są naprawdę duże, choć najczęściej niewykorzystane. Zdaniem inspektora Pasternaka szlaków konnych jest zdecydowanie za mało. Wszędzie tam, gdzie to możliwe, takie szlaki powinny być wyznaczane, oczywiście w porozumieniu z miejscowym samorządem.
Przyczyną wielu emocji są także psie zaprzęgi. Przykładem może być jeszcze nie tak dawny konflikt leśników z mistrzem świata psich zaprzęgów, który trenował w małopolskich lasach. – Problem w tym, że psi zaprzęg nie został zdefiniowany w polskim prawie.
Dlatego proponuję w tym wypadku odwołać się do zdrowego rozsądku. Jeśli dopuszczamy jakąś drogę czy ścieżkę dla wierzchowców, to także z powodzeniem możemy ją dopuścić dla psich zaprzęgów i na pewno nie będzie to z uszczerbkiem dla lasu. Nie możemy zupełnie lasu zamknąć. Nie możemy z jednej strony zapraszać do lasu, a z drugiej go zamykać dla wszelkiego rodzaju rekreacji. To nie jest dobra metoda – uważa Tadeusz Pasternak.

Tekst: KATARZYNA BIELAWSKA

Zdaniem eksperta

Twarde prawo
Drogi leśne są coraz lepsze. Czasem te niedostępne dla ruchu są utwardzone, a nawet asfaltowe. To zachęca do wjazdu. Dlatego w niektórych miejscach, o dużej penetracji, konieczne jest montowanie barierek. Dlaczego? Bo z nielegalnymi wjazdami wiąże się zaśmiecanie, zagrożenie pożarowe oraz kradzież drewna. Tylko strażnik leśny lub leśniczy jest w stanie zweryfikować, skąd to drewno pochodzi i czy jest wywożone legalnie. Nie zrobi tego policja, bo nie zna obowiązującej dokumentacji. Dlatego potrzebne są barierki, kamery, patrole i mandaty. Poza tym musimy być konsekwentni. Nie wolno nam tworzyć precedensów. Jeśli dziś pozwolimy wjechać koledze myśliwemu na grzyby, to jutro pojawią się zarzuty o stronniczość, łapówkarstwo i złą wolę. Jeśli niepełnosprawny wjeżdża bez karty parkingowej lub legitymacji, powinien dostać mandat. Chociaż częściej stosujemy pouczenie i to skutkuje. Podobnie mandat należy się koledze myśliwemu, który nielegalnie wjechał do lasu. Sąd może umorzyć sprawę lub zmienić mandat na naganę, ale strażnik musi być konsekwentny, bo wjazd do lasu ciągle budzi dużo emocji.

Tadeusz Pasternak
Główny inspektor Straży Leśnej

Artykuł pochodzi z miesięcznika "Głos Lasu" nr 2 Luty 2013r.

http://www.lasy.gov.pl/prasa-lesna/glos-lasu/2013/glos-lasu-2-2013/view

Aktualności:

Zielony Laur 2016 dla Biebrzańskiego PN

Zielony Laur 2016 dla Biebrzańskiego PN
2017.06.28  -  Biebrzański Park Narodowy został uhonorowany Dyplomem oraz statuetką Zielony Laur za zasługi dla ochrony środowiska w 2016 r.

Złe i dobre strony przymrozków spóźnionych!

Złe i dobre strony przymrozków spóźnionych!
2017.06.28  -  W naszym regionie przymrozki spóźnione występują w okresie wiosenno-letnim. Nazwa ich mówi, że przychodzą późno, a często zbyt późno powodując szkody w budzącej się do życia przyrodzie. W tym roku zdarzyły się nawet na początku czerwca.

Dlaczego nie można wszędzie wchodzić?

Dlaczego nie można wszędzie wchodzić?
2017.06.14  -  Często turyści odwiedzający nasz Park pytają dlaczego nie mogą poruszać się niektórymi drogami, które są dla nich zamknięte.

Zobacz także:

Banery z prawej strony

Ministerstwo Środowiska
Nasza Biebrza
Miejsce Przyjazne Rowerzystom

Dane kontaktowe

Osowiec-Twierdza 8, 19-110 Goniądz

tel. +48 857380620, 857383000 wew. 233

fax +48 857383021

e-mail: sekretariat@biebrza.org.pl

Mapa

Mapa

Intranet

Stopka

CC 3.0: Biebrzański Park Narodowy
Projekt i Realizacja: extranet.pl
Idę do góry

Rozmiar czcionki

Wersja o wysokim poziomie kontrastu

Przełącz się na widok strony o wysokim kontraście.
Powrót do domyślnej wersji strony zawsze po wybraniu linku 'Graficzna wersja strony' znajdującego się w górnej części witryny.