Biebrzański Park Narodowy - w trosce o bagna

Odnośniki

Ułatwienia dostępu

Change language

Pogodaw dolinie Górnej Biebrzy czw 1.10, godz 21:30

15°C odczuwalna14°C
992 hPa
8.6 km/h
82%
0 mm

Banery z lewej strony

  • Ministerstwo Klimatu i Środowiska

Treść

Rybołówstwo

Rzeka z dawien dawna stanowiła naturalne źródło pożywienia, a rybołówstwo było traktowane jako sposób pozyskiwania żywności tak, jak zbieractwo czy łowiectwo. Obserwacja otaczającej przyrody i zachodzących zjawisk, a tym samym znajomość środowiska wodnego, łowisk i zachowania ryb wykształciła wiele technik oraz narzędzi pozwalających na połów przez cały rok. Dawny rybak był wytwórcą własnych narzędzi i łodzi, które nad Biebrzą budowano najczęściej z drewna świerkowego. Cechowały się płaskim dnem i brakiem wewnętrznej konstrukcji. 

Ryby łowiono na różne sposoby, w zależności od ich gatunku oraz posiadanego sprzętu. Najprostszą metodą było łowienie ręką lub prostymi przedmiotami, jak koszyk na ziemniaki, sito czy opałka (koszyk bez pałąka) w okresie wiosennego tarła, gdy ryby były mniej ostrożne. Zimą zaś chodzono na tchlicu, gdy wskutek trudności z dostępem do tlenu, ryba gromadziła się w przeręblu. Od Józefa, czyli od 19 marca wyruszano na szczupaki, do połowu których używano ościeni - narzędzia zakończonego żelaznymi widełkami z kilkoma zębami, którymi nakłuwano stojące w rowach ryby. 

Wiosną i latem chodzono na poświt. W czasie nocnych połowów wypływano na rzekę. Wabiono ryby światłem w postaci ognia z pochodni albo płonących polan i wyłapywano je koszem lub ościeniem. Oścień stosowano również w okresie jesienno-zimowym. Inną metodą zimowych połowów było uderzanie młotem w lód i ogłuszanie pływających pod im ryb, które było potem łatwo wyłowić z wybitego przerębla.
Stosowano narzędzia pułapkowe, wśród których popularna była wiersza w kształcie wydłużonego stożka z dodatkowym przewężeniem w środku, wyplatana z witek leszczyny oraz wierzby. W okresie zimowym umieszczano ją pionowo w przeręblu, a podpływająca do światła ryba trafiała tym samym w pułapkę. Wiersze bez przewężenia (chabotnie) stosowano najczęściej do łowienia szczupaka. 

Podobnym narzędziem był żak złożony z drewnianych obręczy zmniejszających się ku końcowi. Owinięty był siecią tworzącą dodatkowo przewężenie w środku i dwa skrzydła po obu stronach żaka, których końce wbijano w dno przegradzając tym samy rzekę w poprzek. Płynąca ryba wpływała w środek wpadała w matnię. Żaki i wiersze były też elementem wstawianym w środek jazów, czyli konstrukcji złożonej z rzędów drewnianych pali wbijanych w dno rzeki przy obu brzegach tak, by ograniczyć jej szerokość i zwiększyć efektywność połowów. 

  • Stawianie żaków
  • Suszenie sieci
  • Ciągnięcie sieci
  • Dzielenie złowionych ryb

Innym rodzajem narzędzia była kłomla czyli rodzaj podrywki - w kształcie połówki stożka czy graniastosłupa o podstawie trójkąta, z wzmocnionej gałązkami osadzonej na tyczce. Ciągnięto ją po dnie rzeki, naganiano do niej ryby lub podstawiano pod nawisy roślinne przy brzegach rzeki gdzie często podpływały ryby. 

  • Kłomla

Stosowano sieci pojedyncze zwane gałką oraz kilkuwarstwowe - ganty, z lnianych nici, wyposażone w metalowe czy gliniane ciężarki i pływaki z kory brzozy lub topoli. Obok sieci stawnych spotkać można było niewód - sieć ciągnioną, złożoną z dwóch skrzydeł i worka (kutel). Używany był zarówno latem jak i zimą, kiedy przeciągano go pod lodem. 

Ryby miały często swoje nazwy w zależności od pory połowów, np. płotka złapana w czasie kwitnienia sadów to sadołka, a w czasie kwitnienia kaczeńców – łapuchołka. Ryby uznawane były za potrawę postną i wraz z nauczaną przez Kościół wstrzemięźliwością od pokarmów mięsnychna stałe weszły do lokalnej kuchni i przyrządzane były na wiele sposobów: pieczone w piecu chlebowym lub smażone zalewane często śmietaną lub zalewą octową. Spotykano też potrawy takie jak:  ryba w kapuście, zupie buraczanej lub szczawiowej. 

Często surowe ryby składano w garnki i zasypywano solą lub też zaraz po złowieniu nieobrane z łuski smażono na ognisku. Popularne było też wędzenie tak jak i zupa rybna zwana kwasem. Z nią też wiąże się inna lokalna tradycja. We wsi Koniuszki gotowaną ją z łbów szczupaków. Największy odgotowany łeb starannie obierano, gdyż jak mówi tradycja, znajdowała się w nim „Męka Pańska”, czyli kilkanaście kostek przypominających kształtem gwoździe, młotek, obcęgi, drabinę, koronę czy włócznię. Tak  wybrane i wysuszone części łba trzymano w domu, na półce pod świętym obrazem i pokazywano dzieciom ucząc ich historii Męki Chrystusa.

Tekst: Marcin Lićwinko

„Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury oraz Gminy Lipsk"

Aktualności:

Pamiętamy

Pamiętamy
2021.03.01  - 

„Tylko w polu biały krzyż nie pamięta już kto pod nim śpi” 
Dziś obchodzony jest w Polsce Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Cześć i Chwała Bohaterom!

Historia jednego gniazda

Historia jednego gniazda
2021.02.26  - 

Jednym z najbardziej rozpowszechnionych symboli początku wiosny jest przylot bocianów białych

Pożegnanie Bogusława

Pożegnanie Bogusława
2021.02.23  - 

Z głębokim żalem zawiadamiamy, że dn. 21 lutego br. do wieczności odszedł nasz pracownik, kolega, przyjaciel Bogusław Magnuszewski. Był naszym wieloletnim pracownikiem. 

Zobacz także:

Dane kontaktowe

Osowiec-Twierdza 8, 19-110 Goniądz

tel. +48 857380620, 857383000

fax +48 857383021

e-mail: sekretariat@biebrza.org.pl

Mapa

Mapa

Intranet

Stopka

CC 3.0: Biebrzański Park Narodowy
Projekt i realizacja: extranet.pl
Idę do góry

Rozmiar czcionki

Wersja o wysokim poziomie kontrastu

Przełącz się na widok strony o wysokim kontraście.
Powrót do domyślnej wersji strony zawsze po wybraniu linku 'Graficzna wersja strony' znajdującego się w górnej części witryny.